Postanowiłam, że może zrobię niespodziankę i zorganizuje pisanie na zamowienie.
Jeśli ktoś chciałby dostać w swoje łapki wymarzonego one shota z dowolnym paringiem, możecie zgłaszać to tu.
Bym mogła zrealizować, wystarczy napisać:
1. Dla kogo napisać
2. Z kim ( np. jerza, nalu, gale, gruvia itd) mogą być tez parkingi yaoi, yuri
3. Miejsce w którym bohaterowie występują
4. Osoba w której ma być pisane opowiadanie ( np. 1 osoba, 3 osoba)
5. Czy ma być +18, zwykłe czy troszkę mocniejsze, ale nie za mocne.
*6. Dodatkowe szczegóły od zamawiającego, których podawanie nie jest konieczne. Zależy jedynie od zamawiającego
Czekam na zamówienia ;3
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Część druga - rozdział 2
- Co się stało, Erzo? - zapytał, gdy tylko ujrzał zapłakaną kobietę.
- Aiko.. ona.. - szlochała.
- Uciekła? - zapytał domyślając się. - Spokojnie, wróci. Nie martw się, w końcu ma już 16 lat.
- Nie mogę tak po prostu przestać.
- A więc daj się ponieść chwili, kochana. - szepnął wprost do jej ucha, delikatnie całując je.
- Jellal.. Mamy już tyle lat, że nie powinieneś zachowywać się jak nastolatek.
- Och, Erzo. Aleś ty nie mądra..
- Ale co z Aiko?
- Spokojnie. Wróci jeszcze dziś. A tymczasem..
- Ale.. - urwała, gdy tylko niebieskowłosy poprowadził ją w stronę ściany.
- Co takiego kochana? - uśmiechnął się podejrzanie.
- Nie powinniśmy..
- Dlatego, że nie jesteśmy już nastolatkami? Erzo, ty głupiutka. - cmoknął ją w nos.
- Nie zapominaj, że Kyousuke zasnął.
- A więc po cichutku zejdziemy na dół, a potem ubierzesz ciepły płaszczyk i pójdziemy na spacer.
- Co z Kyousuke?
- Lucy zgodziła się zostać, razem z Natsu.
Gdy tylko blondynka z chłopakiem przyszli, oni natychmiast wybiegli z domu.
***
- Erzo.. To tutaj po raz pierwszy zrobiłaś się mokra przy mnie. - zaśmiał się.
- Ta kłoda.. Umm.. Pamiętam.
- Dlatego też wybrałem to miejsce, by powiedzieć ci coś ważnego.
Zastanawiała się o co może chodzić..
____________________________
Dla was wróciłam :3
Obiecuje ze będę starać się jeszcze bardziej mimo braku czasu, przepraszam za te kilka miesięcy braku postów..
- Aiko.. ona.. - szlochała.
- Uciekła? - zapytał domyślając się. - Spokojnie, wróci. Nie martw się, w końcu ma już 16 lat.
- Nie mogę tak po prostu przestać.
- A więc daj się ponieść chwili, kochana. - szepnął wprost do jej ucha, delikatnie całując je.
- Jellal.. Mamy już tyle lat, że nie powinieneś zachowywać się jak nastolatek.
- Och, Erzo. Aleś ty nie mądra..
- Ale co z Aiko?
- Spokojnie. Wróci jeszcze dziś. A tymczasem..
- Ale.. - urwała, gdy tylko niebieskowłosy poprowadził ją w stronę ściany.
- Co takiego kochana? - uśmiechnął się podejrzanie.
- Nie powinniśmy..
- Dlatego, że nie jesteśmy już nastolatkami? Erzo, ty głupiutka. - cmoknął ją w nos.
- Nie zapominaj, że Kyousuke zasnął.
- A więc po cichutku zejdziemy na dół, a potem ubierzesz ciepły płaszczyk i pójdziemy na spacer.
- Co z Kyousuke?
- Lucy zgodziła się zostać, razem z Natsu.
Gdy tylko blondynka z chłopakiem przyszli, oni natychmiast wybiegli z domu.
***
- Erzo.. To tutaj po raz pierwszy zrobiłaś się mokra przy mnie. - zaśmiał się.
- Ta kłoda.. Umm.. Pamiętam.
- Dlatego też wybrałem to miejsce, by powiedzieć ci coś ważnego.
Zastanawiała się o co może chodzić..
____________________________
Dla was wróciłam :3
Obiecuje ze będę starać się jeszcze bardziej mimo braku czasu, przepraszam za te kilka miesięcy braku postów..
sobota, 13 września 2014
Wybaczcie
Nie bede miala czasu pisac tego bloga dalej, zaczelo sie wiecej nauki i nie ma czasu... ;c Przykro mi, ale juz podjelam decyzje i nie bede wiecej pisac. Najserdeczniejsze pozdrowienia dla wszystkich moich czytelnikow. Bardzo wam dziekuje <3 Papa
sobota, 9 sierpnia 2014
Część druga - rozdział 1
*Po latach*
- Aiko, masz dopiero 16 lat, a zachowujesz się jakbyś miała conajmniej 20! - krzyknął zdenerwowany Jellal.
- Kochanie, uspokój się. - próbowała uspokoić go Erza.
- Jak mam się uspokoić, gdy słyszę coś takiego!?
- To tylko dziecko. Pamiętaj, że w jej wieku również tacy byliśmy..
- To były inne czasy!
- To wcale nic nie zmienia! - wtrąciła się Aiko.
Miała już tego dość. Poszła do swojego pokoju i zamknęła się. Spakowała swoje rzeczy do walizki. Założyła kapelusz i z powrotem otworzyła drzwi. Przedtem napisała kartę z napisem "Żegnajcie, mam was już dość! Aiko" i pozostawiła ją na stole. Wyszła bez słowa.
- Jellal! Chodź na moment! - zawołała go Erza.
- Aiko, masz dopiero 16 lat, a zachowujesz się jakbyś miała conajmniej 20! - krzyknął zdenerwowany Jellal.
- Kochanie, uspokój się. - próbowała uspokoić go Erza.
- Jak mam się uspokoić, gdy słyszę coś takiego!?
- To tylko dziecko. Pamiętaj, że w jej wieku również tacy byliśmy..
- To były inne czasy!
- To wcale nic nie zmienia! - wtrąciła się Aiko.
Miała już tego dość. Poszła do swojego pokoju i zamknęła się. Spakowała swoje rzeczy do walizki. Założyła kapelusz i z powrotem otworzyła drzwi. Przedtem napisała kartę z napisem "Żegnajcie, mam was już dość! Aiko" i pozostawiła ją na stole. Wyszła bez słowa.
- Jellal! Chodź na moment! - zawołała go Erza.
Paringi po skomplikowanej przerwie
Wybaczcie, obiecałam wam, że będę pisać dalej opowiadanie. Zaskocze was.
NAPISZĘ DRUGĄ CZĘSĆ ! :)
Od następnego posta będę pisać. Od razu ostrzegam, iż opowiadanie nie będzie takie jak dotąd. Będzie bardziej fantastyczne, i wykraczać będzie poza granice mojej wyobrażni XD
Do zobaczenia ;3
NAPISZĘ DRUGĄ CZĘSĆ ! :)
Od następnego posta będę pisać. Od razu ostrzegam, iż opowiadanie nie będzie takie jak dotąd. Będzie bardziej fantastyczne, i wykraczać będzie poza granice mojej wyobrażni XD
Do zobaczenia ;3
czwartek, 19 czerwca 2014
Rozdzial 27 - dodatek specjalnie dla was c:
- Aiko, nie biegaj tyle bo się przewró..... - nie zdazyl dokonczyc bo nagle bęc!
Aiko upadła, jednak szczescie ze prosto w ramiona mamusi.
- Ach, Aiko. Ty mala niedobroto! - zasmial się. - Chodz do mnie tutaj.
Zlapal ja na rece i delikatnie ucalowal w policzek.
Przytulil rowniez Erzę i tak siedzieli przez dluzsza chwilę.
- Tatusiu.. Mamusiu.. A pojdziemy na plać źabaw? - zapytała malutka.
- Dobrze, dobrze. Tylko najpierw tatuś znajdzie swoją kurtkę, bo "ktoś" mu ja schowal. - zaczela sie smiac.
- Erzo, to nie jest smieszne.. - powiedzial ironicznie po czm zaczal sie smiac, jak ona.
Aiko rowniez sie smiala, majac taka cudowną rodzinę.
***
- Patrz Kyousuke. To twoja siostrzyczka Aiko. Jak byla mala. Slodka, prawda? - mowil Jellal do 7 letniego chlopca.
- Oooo! - dziwił się chlopiec.
- Wrócilysmy! - krzyknely Erza i Aiko, gdy tylko przekroczyly próg domu.
- Dobrze. My wlasnie ogladamy album razem z Kyousuke.
- A my z mamą byłyśmy w centrum i zobacz co kupiłyśmy.
- Aj tam, babskie sprawy. - zachichotał.
THE END
__________________________________________
To juz jest koniec opowiadania. Jesli bedzie mi starczylo czasu, będę pisać nowe opowiadania do tego pairingu. Dziękuję wam wszystkim za mile komentarze, a przede wszystkim za czytanie tych bzdet. Nie mogę uwierzyc ze jest wasz tutaj az tyle. Krotko mowiac nigdy w zyciu na zadnym blogu nie mialam tylu czytelnikow. Bardzo was dziekuję i przepraszam za wszelkie rozczarowania. Chcialam was jednak troszeczke zaciekawic. Co wy na to by zalozyc kolejnego bloga i na nim pisac opowiadania Jerza? :)
Rozdział 26 - ostatni! :c
(...)
- Czy ty, Jellalu Fernandes.. bierzesz sobie tę kobietę za żonę?
- Tak.
- A czy ty Erzo Scarlet, bierzesz sobie tego mężczyznę za męża?
- Oczywiście.
- Zatem, nie polaczy was milosc. Niech trwa ona na wieki. Mozecie się pocalowac.
Lekko zlaczyli usta w pocalunku, Erza objęła go dookoła szyi.
- Kocham cię.
- Ja ciebie tez, Erzuś.
Po slubie, zarowno jak i po weselu, Erza przebrala sie z sukni slubnej i padla wymeczona na lozko.
- No i jak tam, żonko? - zasmial sie.
- Swietnie! Jednak nie moge przyzwyczaic sie do tego nazwiska.
- Ale kochanie, przeciez Erza Fernandes nie brzmi źle. Dla mnie i tak będziesz cudowna w kazdym znaczeniu tego slowa.
- Jeszcze tylko poczekamy na Aiko, urodziny się za niecałe 9 miesiecy. - usmiechnela się.
- Zalozę się ze nasza coreczka bedzie rownie piekna jak jej mamusia. - pocalowal ja.
- Nie przesadzaj. Do ciebie tez bedzie podobna. - usmiechnela sie po raz kolejny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)