poniedziałek, 29 czerwca 2015

Część druga - rozdział 6

- Mamoo! - zawołała zza ściany Aiko.
- Tak kochanie? - odpowiedziała jej wchodząc do pokoju.
- Wyszło na to, że dziś mam z nim to decydujące spotkanie. - zaczęła rozpaczać i myśleć czy da radę mu wszystko wyjaśnić. - Tak w ogóle to która godzina? No bo spotkanie mam o 15:00.
- No to powinnaś się pośpieszyć, bo jest 14:17, a ty dalej leżysz w łóżku..
- O kurde! - zerwała się wystraszona i podbiegła do szafki, wybrała jakieś ubrania i udała się do łazienki.
Zrobiła ładny makijaż i uczesała się. Wyszła z domu i ruszyła w kierunku przystanku autobusowego.

- Przepraszam za spóźnienie.. - dodała zmęczona.
- Nie szkodzi. - uśmiechnął się ciepło.
Z początku ich rozmowa była bez żadnych uczuć, bardzo sztucznie wyglądała. Po kilku minutach rozmowy Aiko postanowiła mu o wszystkim powiedzieć.
- Chciałabym ci o czymś powiedzieć. - zaczęła zatrzymując się przy ławeczce w parku.
- Tak? Bo ja również. - zatrzymał się na przeciwko niej.
- No więc. Trochę cię lubię.. Tak już kilka miesięcy. - zaczęła niepewnie.
- Jak lubisz?
- Bardzo bardzo mocno. Szczerze to mam ochotę cię przytulać całymi dniami i nocami. Gdy cię nie widzę, to mocno tęsknie, tak bardzo bardzo. No i jeszcze..
- Dobrze, dobrze. Już rozumiem. - zaśmiał się.
Kilka minut stali w kompletnej ciszy, patrząc na siebie z uśmiechem. W końcu Akari postanowił coś powiedzieć.
- Aiko, bo wyszło tak, że ja również cię bardzo mocno lubię. Zostaniesz moim pokemonkiem? - objął ją w pasie.
Pomyślała chwilę o znaczeniu tych słów po czym bez żadnych wątpliwości odparła:
-Oczywiście, a czemu miałoby być inaczej skoro cię kocham?
- A czy to nie jest szczeniacka miłość?
- Zapewniam cię, że nie.
Po długim czasie rozmowy, Akari chciał ją pocałować, ale ona uznała, że nie jest jeszcze gotowa, więc dostał buziaka jedynie w policzek. Odprowadził dziewczynę do domu i wracał z miłym uśmiechem na twarzy.

piątek, 26 czerwca 2015

Część druga - rozdział 5

- Wielkie gratulacje. Nawet jeśli to przypadek. - dodała Erza po czym patrząc na Jellala, wydała mu polecenie. - Kocie, połóż spać Kyousuke.
Przytaknął cicho i po chwili go nie było. Po aż dwudziestu minutach męczenia się z płaczącym synkiem, wreszcie mu się udało. Gdy wrócił, Natsu i Lucy już nie było. Okazało się, że mieli jeszcze pewną sprawę do załatwienia. Po chwili do nich dołączyła Aiko. Dziewczyna była w dosyć złym humorze.
-Co się stało, kochanie? - zapytała troskliwie szkarłatnowłosa.
- Nic takiego, tylko chyba kogoś polubiłam.. - odparła nieśmiało.
- Każdemu się zdarza, ale to nie powód, by być smutnym. Miłość do dosyć dobra rzecz, szczególnie gdy żyjesz z tym uczuciem i pielęgnujesz je codziennie, dbasz o nie, a przede wszystkich chcesz, by..
- Ale mamo.. - przerwała jej córka. - Gorzej jest, gdy to jednostronna miłość.
- Owszem, ale zawsze warto próbować. Nawet jeśli wywołuje to łzy. A teraz opowiedz nam wszystko od początku.
- No więc to było tak, że przypadkiem zobaczyłam go w szkole. Potem nie mogłam odpuścić, a mimo wielkich chęci, byłam i jestem zwykłym tchórzem, by z nim chociażby porozmawiać. Nie wiem co mną kieruje.. Tańczyłam z nim na balu, potem mieliśmy jedno spotkanie, gdy wreszcie odważyłam się cokolwiek zrobić.. Potem wszystko się posypało. Ciągle przytłacza mnie fakt, że to nie wypali. On mnie nie kocha i uważa, że to zwyczajna szczeniacka miłość..
- Sytuacja jest dosyć ciężka.. Kochanie, pamiętaj że nigdy nie warto się poddawać! W ten sposób poznałam twojego tatę.
- Dziękuję za miłe słowa. Nie mam zamiaru się poddawać! - odparła z niepewnym, lecz szczerym uśmiechem na ustach i pobiegła do swojego pokoju.
Mimo tego, iż była szczęśliwa z momentów spędzonych z Akarim, nie chciała zaakceptować rzeczywistości. Nie potrafiła się pogodzić z nią i chciała za wszelką cenę zmienić rzeczywistość. Czy jej się to uda?

Tego dowiecie się w następnym rozdziale, który przy dobrej wenie będzie w niedzielę albo jutro, kto wie, może nawet jeszcze dziś?

______________________________________________________
Zaczynam naprawdę wierzyć, że mój styl pisania staję się coraz bardziej inny od poprzedniego. Miłego czytania, a także cierpliwości i do następnego rozdziału :)