- Wielkie gratulacje. Nawet jeśli to przypadek. - dodała Erza po czym patrząc na Jellala, wydała mu polecenie. - Kocie, połóż spać Kyousuke.
Przytaknął cicho i po chwili go nie było. Po aż dwudziestu minutach męczenia się z płaczącym synkiem, wreszcie mu się udało. Gdy wrócił, Natsu i Lucy już nie było. Okazało się, że mieli jeszcze pewną sprawę do załatwienia. Po chwili do nich dołączyła Aiko. Dziewczyna była w dosyć złym humorze.
-Co się stało, kochanie? - zapytała troskliwie szkarłatnowłosa.
- Nic takiego, tylko chyba kogoś polubiłam.. - odparła nieśmiało.
- Każdemu się zdarza, ale to nie powód, by być smutnym. Miłość do dosyć dobra rzecz, szczególnie gdy żyjesz z tym uczuciem i pielęgnujesz je codziennie, dbasz o nie, a przede wszystkich chcesz, by..
- Ale mamo.. - przerwała jej córka. - Gorzej jest, gdy to jednostronna miłość.
- Owszem, ale zawsze warto próbować. Nawet jeśli wywołuje to łzy. A teraz opowiedz nam wszystko od początku.
- No więc to było tak, że przypadkiem zobaczyłam go w szkole. Potem nie mogłam odpuścić, a mimo wielkich chęci, byłam i jestem zwykłym tchórzem, by z nim chociażby porozmawiać. Nie wiem co mną kieruje.. Tańczyłam z nim na balu, potem mieliśmy jedno spotkanie, gdy wreszcie odważyłam się cokolwiek zrobić.. Potem wszystko się posypało. Ciągle przytłacza mnie fakt, że to nie wypali. On mnie nie kocha i uważa, że to zwyczajna szczeniacka miłość..
- Sytuacja jest dosyć ciężka.. Kochanie, pamiętaj że nigdy nie warto się poddawać! W ten sposób poznałam twojego tatę.
- Dziękuję za miłe słowa. Nie mam zamiaru się poddawać! - odparła z niepewnym, lecz szczerym uśmiechem na ustach i pobiegła do swojego pokoju.
Mimo tego, iż była szczęśliwa z momentów spędzonych z Akarim, nie chciała zaakceptować rzeczywistości. Nie potrafiła się pogodzić z nią i chciała za wszelką cenę zmienić rzeczywistość. Czy jej się to uda?
Tego dowiecie się w następnym rozdziale, który przy dobrej wenie będzie w niedzielę albo jutro, kto wie, może nawet jeszcze dziś?
______________________________________________________
Zaczynam naprawdę wierzyć, że mój styl pisania staję się coraz bardziej inny od poprzedniego. Miłego czytania, a także cierpliwości i do następnego rozdziału :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz