sobota, 7 czerwca 2014

Rozdzial 20

Minelo 20 dni, do "tego" dnia zostalo jeszcze tylko 3 dni. Erza chodzila poddenerwowana. Jellal nie pominal tego jednak.
- Erzo, czemu jestes taka spięta?
- No, bo bo bo to juz za 3 dni..
- Jesli do tego czasu nie bedziesz gotowa, to przelozymy termin.
- Dobrze.
Przytulil ja mocno.
Gdy nadszedł 23 dzien, a mianowicie 30 listopada, Erza oznajmila, ze przeloza termin. Dni mijaly szybko. Grudniowe poranki zlecialy w mgnieniu oka. Juz niedlugo mialy byc swieta. Na pierwsze dwa dni mieli pojechac do rodziny Jellala i Erzy, ktora miala zebrac sie przy jednym stole. Podczas kolacji Erza wyszla do lazienki, a Jellal zaraz za nia.
- Co ty robisz? - zapytala, gdy byla juz w lazience.
- Ide za toba.
Po chwili przyparl ja do sniany i zaczal calowac.
- To jest... az za bardzo.. przyjemne... - wyszeptala.
- Hmm? W takim razie kontynuacja, czy nie jestes gotowa? - usmiechnal sie zadziornie.
- Kontynuacja.... szybko... - zrobila chwile przerwy w mowieniu. - Teraz trwa kolacja...
- Jesli by zrobic to szybko, to by bylo mniej przyjemnie, dlatego poczekamy az wrocimy do jutra.. Okolo 13:00 powinnismy byc w domu. A wtedy od razu bez marudzenia idziemy do lozka. Jasne? - zapytal dla pewnosci.
- H-hai. - delikatnie wstala z podlogi.
Nad ranem, okolo godziny 11:00 ryszuli w drogę powrotną. Po dosc dlugiej podrozy dotarli do domu. Byla godzina 12:50.
 _______________________________________
Nastepny rozdzial specjalnie dla pewnego zboczuszka bedzie <3 :D

2 komentarze:

  1. Pierwsza
    Siema
    Jak można przerwać w takim momencie?!? Rozdział mi się podoba ale za końcówkę cię zabiję ale spoko najpierw bd cię torturować.
    Pozdro, buziaki i czekam ma nexta
    Ps. Sory że dopiero teraz ale miałam wesele xD

    OdpowiedzUsuń