- Lubię się tak z tobą bawić, to jest fajne.
- W takim razie baw się dalej, pff. - fuknela po czym obrazila sie i nakryla poscielą.
- Dobrze dobrze. Wylaz, to przejde do konkretow. Bez zabawy w kotka i myszkę.
- H-hai.. - zarumienila sie lekko.
- Jak ja uwielbiam jak tak się rumienisz, cukiereczku.
- B-baka.
- Ou, jak tsundere.. Sliczniutka..
Dotknal jej kobiecego miejsca, tylko raz. Jednak to wystarczylo by ja nakręcić. Cicho mruknela. Zaczela cos szeptac.
- Co tam mowisz?
- Nic, tak sobie cos obliczam..
- Dobrze, jak wolisz. Uwaga, moze troszkę bolec, ale bede delikatny.
Nie odpowiedziala. Delikatnie wszedl w nia. Na poczatku sprawialo jej to bol, ale po kolejnych pchnieciach przemienilo sie w przyjemnosc. Zaczela cos mruczec, cicho pojekiwac.. Robila tak na zmianę. Nie wychodzac z niej, przytulil ją i czule pocalowac w usta. Po chwili na szyi zrobil jej malinkę, a po chwili kolejną. Po kilku godzinach takiej "zabawy" opadli zmeczeni na lozko. Zasnęli.
______________________________________________________________
Przepraszam jesli sie nie spodobalo, i dziekuje jesli sie spodobalo, nie umiem pisac hentai... ;c
Pierwsza!
OdpowiedzUsuńGenialne <3
Czekam na nexta
Ps jestem wierna fanka tego bloga :3
Dziękuję :)
UsuńDruga !!
OdpowiedzUsuńOpowiadanie bomba ^^
Życzę weny ;)
Bawili się tak kilka godzin haha :D to powiem Ci ze wytrzymali są ;)
OdpowiedzUsuńHehe, jak na mnie przystało XD
OdpowiedzUsuń