czwartek, 23 stycznia 2014

Rozdział 10

Rano Erza obudziła się z uśmiechem na twarzy. Zaczęła wspominać wczorajszy pocałunek, za chwilę dostrzegła... Jellala obok siebie! Odsunęła się gwałtownie zdziwiona. Jellal obudził się i spojrzał na Erzę niczym na kota. Erza powróciła do wcześniejszego miejsca i spojrzała na niego.
- Co ty tu robisz? Jest zaledwie ósma.
- Śpię.
- W moim domu?
- Eee. co?
- Jesteś w moim domu, w moim pokoju, a co najważniejsze, w moim łóżku! - powiedziała mrużąc oczy.  - Ale nie bój żaby, zostaniesz.
Jellal przejechał palcem po jej twarzy i zaknął oczy po czym delikatnie się uśmiechnął. W tym czasie Erza zdążyła już zasnąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz