piątek, 24 stycznia 2014

Rozdział 11

Po południu Jellal ruszył z Erzą do gildii. Tam Mirajane zaproponowała im zlecenie. Wybrali przedstawienie, a raczej nie oni, tylko  Erza. Jellalowi nie pozostało nic jak tylko się zgodzić. Dotarli  do teatru, od zleceniodawcy usłyszeli, że mają przygotować przedstawienie miłosne. Mieli już rezygnować, ale Erza zgodziła się, była conajmniej uśmiechnięta - do czasu, gdy dostała scenariusz. Przed jego dostaniem była uradowana, a tuż po przeczytaniu jej mina mówiła "Nie zrobię tego". Nie sądziła, że będzie to przedstawienie dla dorosłych. Omal nie zemdlała, Jellal od początku podejrzewał, że to zły pomysł.
- Da się jeszcze zrezygnować?
- Sądzę, że nie.
- Ehh, no trudno. - przełknęła ślinę i zaczęła czytać.  - Nie, nie mogę! Rezygnuję.
- No dobra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz