- Może nie akurat na cześć nowego członka, ale FESTIWAL!
Erza wlepiła wzrok w Jellala, na co on zaczął się śmiać. Dziewczyna odwróciła głowę i ruszyła w stronę wyjścia. Jednakże zatrzymał ją.
- Dokąd idziesz?
- Do domu.
- Ale zaraz będzie festiwal.
- Ja nigdy nie uczestniczę w festiwalach. - powiedziała po czym ruszyła do Akademika.
- Więc idę z tobą!
- Jesteś strasznie uparty.
Dotarli do jej pokoju, a raczej jej pięciu pokojów.
- Całkiem dużo masz tu miejsca... - dodał.
***
Tymczasem w gildii:
- Gdzie Jellal? - zapytała Lucy.
- A Erza? - dodał Natsu.
- Widziałem jak gdzieś razem poszli.
- Oni się luuuubią! - Happy.
***
- Wiesz, Erza.. od kiedy wprowadziłem się do Magnolii to..
- Hm? To? Co masz na myśli?
- to.. - po tym Erza dodała:
- ćśś.. już nic nie mów.- po czym przytuliła się do chłopaka, nie zważając na jego zaskoczenie.
- Erza..
-ćśś.. nie przerywaj tego.
- H-hai.
I trwali tak przez kilka minut. Gdy już się od siebie oderwali, Erza oznajmiła:
- Za godzinę kończy się festiwal, więc dziewczyny wrócą do akademika.
- Więc musimy tę godzinę wykorzystać. - uśmiechnął się podchwytliwie, zmieniając pozycję na "on na górze, ona na dole".
- Wiesz.. zawsze możemy pójść do nich albo...
-Albo?
-albo.... zjeść ciastko! - dodała pośpiesznie.
- Nie, nie. Mam co do ciebie inne plany.
Erza przełknęła ślinę i czekała na ciąg dalszy. Jellal musnął lekko jej warg i usiadł.
- Żartowałem. Wystraszyłaś się? - zaczął się smiać.
- Wręcz przeciwnie. Może trochę się bałam, ale to nie zmienia faktu, że było miło. - teraz to ona musnęła jego warg.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz