sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 14

- Idziemy do gildii? - zapytała Erza Jellala, budząc się rano.
- Nie, chcę zostać z tobą. - powiedział słodko. - Mam pomysł! Pójdziemy na spacer.
- Tak jak ostatnio? Cali mokrzy do wieczora?
- Nie, to był wypadek.
- Mhm.
Ruszyli w stronę parku, usiedli na brązowej ławeczce. Jellal oparł głowę o ramię Erzy i zaczął mówić:
- Kiedyś znowu będziemy tu tak siedzieć... tyle, że z dziećmi.
- A skąd wiesz? Może wcześniej umrę?
- Nawet tak nie mów. Mam inne plany co do nas.
- A nie powinieneś rozmawiać o tym ze mną?
- No powinienem, ale no..
- Cicho, nie potrafisz przestać mówić. - zaśmiała się.
Jellal siedział cicho, w czasie, gdy Erza przytuliła się do niego.
- Mamusiu, pac! Ta pani i pan się luuubią. Hehe. - pokazywał palcem pewien chłopczyk.
Erza i Jellal zaczęli się śmiać. Później, gdy zaczął nastawać mrok, ruszyli w stronę domu.

3 komentarze:

  1. Piękne .. Czekam na ciąg dalszy ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana ta stronka jest GENIALNA
    Że też dopiero teraz ją znalazłam..Jerza to mój ulubiony parring.Proszę cię kontynuuj to.Zaczełam to czytać o północy i jak skończyłam czytać wszystkie rozdziały to nie mogłam zasnąć do 5.To jest świetne...
    Fajnie by było jakby Erza coś zasugerowała (If you know what i mean xD) Olka taki zboczuch xD
    No nic ale proooooooooooosze dokończ to bo to jest niesamowite *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybaczcie mi, proszę.. Sądziłam ze i tak nikt nie bedzie czytal... a tu takie zaskoczenie po ponad miesiacu! Jutro napiszę i przepraszam

    OdpowiedzUsuń